Szpitale powiatowe nie mają czym wozić do specjalistycznych placówek pacjentów, których życie jest zagrożone. Zamiast 30 km, ciężko chorzy jadą nawet 100. To dlatego, że pogotowie zaczęło pracować zgodnie z przepisami. Aby poprawić sytuację, wojewoda uruchamia specjalny program pod hasłem "Na ratunek"